Strona główna

Dawno temu


Szerajac w nieprzemierzonych czelusciach mojego dysku, na ktorym zawsze znajde jakies stare rupiecie, kiedy mi sie strasznie musi i zagladam do dawno nie odwiedzanych folderow. I oto wlasnie znalazlam ow jeden z moimi staryyymi wierszydlami. I wrzuce jeden, a co! :P I prosze nie bic, nie krzyczec, i w ogole nie gnebic, bo to raczej ot taka sobie grafomania. Ale coz ;>

Historia do zapomnienia


Ona przeszła obok
Przeszła cicho, bez szelestu
Delikatne palce nie poruszyly piasku
Zimny kamień nie powiedział nic
Przyglądał się jak ginie
Z niepewności, z niewiedzy i z grzechu
Zapukałaby
Spytała czy może zostać
Desperacko pragnąc by ją zauważono
Zginęła jednak za ogrodzeniem
Nieświadomie odepchnięta
Wdeptana w milczacy bruk

Nieśmiała beznadziejna miłość..






I tylko teraz czasem
na lzę zasłuży
historia do zapomnienia.

2007-05-09 20:39:59 skomentuj (5)